Artykuł prasowy...

Ważne materiały szkolne

Strona główna

 

                          Dziękujemy Fundacjo!

Dzięki pomysłowi pana M. Nowaka i wsparciu Fundacji Ziemi Koliwskiej, udało się nam – uczniom kółka

ekologicznego i przyrodniczego ze Szkoły Podstawowej Nr-1 w Koliwie, wyjechać na 3-dniowy pobyt do

Harcerskiego Ośrodka Edukacji Ekologicznej w Hojnie. Może nie mieliśmy cudownej pogody, ale pani Beata

Borek z HCEE zatroszczyła się o to, żeby te dni minęły nam bardzo ciekawie i niestety ...szybko. Każdy

dzień był inny, nie tylko pod względem pogody, ale przede wszystkim pod względem przeprowadzanych zajęć.

Pierwszego dnia, zaraz po obiedzie, udaliśmy się na zajęcia do sali komputerowej. I tak się nam tam

spodobało, że gdyby nie inne grupy, które miały po nas do tej pracowni wejść, to pozostalibyśmy tam do

samego wieczora. Następnie, uzbrojeni w sprzęt optyczny – lornetki, razem z naszym opiekunem

ornitologiem, udaliśmy się na poszukiwania i obserwacje ptaków. Jednak w tym czasie był bardzo silny wiatr,

dlatego większość ptaków pochowała się. Mimo to zobaczyliśmy jaskółkidymówkę i oknówkę oraz

wronę siwą. Od pana ornitologa dowiedzieliśmy się mnóstwo ciekawostek na temat ptaków, między innymi to,

że dzięcioł swoją kornikową dietę uzupełnia nasionami z szyszek, które zjada w swojej „kuźni”. Kiedy

zaświeciło nam słońce i zrobiło się cieplej, pojechaliśmy na wycieczkę rowerową na taras widokowy nieopodal

Nahoża. Drugiego dnia czekały nas zajęcia twórcze – prace w glinie i w wiklinie. Po obiedzie, mieliśmy

wycieczkę do Błasnowa, gdzie pan Wołoszyński pokazał nam, jak „rośnie las” oraz ciekawie opisał

najgroźniejszego wroga lasów – kornika. Zwiedziliśmy tam również starą wyłuszczarnię szyszek, która

bardzo nas zainteresowała. Było nam wszystkim i naukowo i cudownie. Kiedy wróciliśmy z Błasnowa do Hojny,

zostaliśmy „przywitani” przez burzę i deszcz. Wieczorem przeprowadziliśmy jeszcze rozgrywki sportowe.

Ostatni dzień pobytu w Hojnie był słoneczny i ciepły, toteż rano wybraliśmy się ochoczo statkiem „Franuś”

w rejs po Jeziorze Złocistym. Każdy z naszej grupy był sternikiem tego statku. A stało się tak dzięki

uprzejmości i pod czujnym okiem pana kapitana. Na specjalnym monitorze echosondy, mogliśmy

obserwować ławice ryb przepływające pod nami. Nasi koledzy byli bardzo zawiedzeni tym, że statek nie

posiadał sieci rybackich, bo mogliby złowić wiele kilogramów ryb. Ale dzięki temu ryby mogły spokojnie

płynąć dalej na swoje żerowiska. Nasz pobyt w HCEE we Hojnie zakończyliśmy zajęciami z panią plastyk.

Szybko okazało się, że przy tak świetnym nauczycielu, każdy z nas może zostać wybitnym artystą.

Namalowane przez nas dzieła zabraliśmy ze sobą do Koliwy, żeby pochwalić się nimi w szkole i naszym

rodzicom. Niestety, wszystko, co dobre szybko mija i trzeciego dnia - w niedzielę, musieliśmy wracać

z powrotem do domów. Teraz, choć żegnamy się już z naszą szkołą i stajemy się gimnazjalistami, to

umówiliśmy się z naszymi opiekunami, że kiedy w przyszłym roku szkolnym będą organizowali wyjazdy

na obozy, to mają o nas pamiętać, bo bardzo chętnie dołączymy do takich wycieczek.

                                         Mamy nadzieję, że tak się stanie…. .

 

                 Fot.: podczas niezapomnianego rejsu "Franusiem"

 

                                                                           Anna Polaczek,

                                                 z klasy VI-e Szkoły Podstawowej Nr 1 w Koliwie, VI-2002 r.

 

Nazwiska oraz nazwy miejscowości zamieszczone w tym artykule zostały zmienione. Artykuł ukazał się

                                        w prasie lokalnej, w części związanej z ekologią.

 

Artykuł prasowy...

Ważne materiały szkolne

Do góry artykułu