Marzenia opakowań...

Scenariusze lekcji

Strona główna

 

                    Scenariusz lekcji 4 - Kółko Ekologiczne (V klasa)

 

Przedstawienie pt. „Marzenia naszych opakowań”

 

                               Sceneria wysypiska śmieci...

 Aktorzy: Papierek po cukierku, puszka po coli, butelka - Kubuś,

              papierki, butelka „PET”, worek na śmieci, kartonik po

              mleku, plastikowa siatka, skrzat.

 

       

               Fot.: Uczniowie V klasy po wykonaniu przedstawienia.

 

              …Na wysypisko wchodzi skrzat i budzi opakowania ...

Skrzat: Obudźcie się, już rano, czas wstawać, zaraz przyjdą tu ludzie.

Narrator: Opakowania się budzą.

Opakowania - papierek: leżymy sobie na śmietniku, jest tu bardzo brudno i smutno,

                                   a kiedyś byliśmy takie śliczne i szczękliwe. Posłuchajcie...

Papierek: Tak niedawno byłem opakowaniem dla cukierka. Wisiałem na choince,

               podziwiały mnie wszystkie dzieci, aż pewnego dnia Piotruś zjadł cukierka,

               a mnie wyrzucił przez okno. Wiatr uniósł mnie wysoko i czułem się tak,

               jakbym miał skrzydła. Leciałem i widziałem pięknie oświetlone domy

               i wystawy sklepowe, szczęśliwych i smutnych ludzi. Długo wędrowałem

               po świecie, aż pewnego dnia opadłem na ziemię, gdzie znalazły mnie

               dzieci i wyrzuciły na śmietnik. I leżę sobie tutaj. powiedz mi skrzaciku,

               co będzie dalej, bo śniło mi się, że zrobiono ze mnie kartkę do książki

               z kolorowym drukiem. Czy tak ciekawie mogłoby skończyć się moje życie?

Skrzat: Tak papierku, gdyby dzieci posegregowały śmieci, i pojechałbyś do fabryki,

            tam by cię wyczyszczono, wybielono i byłbyś śliczną kartką papieru.

Kartonik po mleku: Skrzaciku, teraz ja opowiem Tobie moją smutną historię. Kiedy

                   byłem pełen mleka, lśniłem czystością i elegancją. Kiedy jednak

                   Basia wypiła mleko, to wyrzuciła mnie na śmietnik. Z tego

                   śmietnika wielka śmieciara przywiozła mnie do Was. Taki był mój

                   los. Ale dzisiaj śniło mi się, że ja, taki piękny czarno-biały

                   kartonik spotkałem kotka, który wylizał resztki mleka ze środka,

                   a z wdzięczności przyprowadził bezdomne myszki, które zabrały

                   mnie do piwnicy i zamieniły mnie na swój domek. Dały mi na imię

                   Felek i wszyscy byliśmy szczęśliwi.

Skrzat: Tak kartoniku, mogłoby się tak stać, ponieważ masz specjalną folię, która

            jest odporna na wilgoć i dlatego długo można w tobie mieszkać.

Wszyscy razem: A co Ty nam powiesz o sobie puszko?

Puszka: Mój los nie był lepszy od Waszego, chociaż jestem bardzo szlachetnie

             urodzona – bo aluminiowa. Pewnego dnia, gdy stałam na półce w sklepie,

             przyszedł śliczny chłopiec, wypił ze mnie colę, a mnie zgniótł jak robaka

             i wyrzucił do czarnego, strasznego kosza. Były tam inne opakowania – i tak

             się tu znalazłam. Ale tej nocy wiecie, co się mnie śniło? Że byłem ślicznym

             naszyjnikiem, leżałem sobie na wystawie u jubilera i wszyscy mnie

             podziwiali.

Skrzat: Tak puszko, wcale nie musiałby być to sen, gdybyś dostała się do huty,

            przetopiono by Ciebie, a jubiler zrobiłby śliczny naszyjnik. Wiecie dzieci,

            jaki byłby los innych opakowań, gdybyśmy wszyscy segregowali śmieci?

Budzi się i wstaje butelka po Kubusiu – kłania się i czeka na odpowiedź.

Butelka po Kubusiu: trafiłabym do huty szkła i wykonanoby ze mnie żarówkę.

Butelka plastikowa „PET”: A mnie zmielonoby i przerobiono na nawierzchnię drogi,

                                      na którą później położonoby asfalt.

Papierki: My, jako makulatura, pojechalibyśmy do fabryki celulozy, gdzie zmielonoby

             nas na papier toaletowy albo szary papier do rysowania lub pakowania.

             Dzieci i dorośli mieliby dużo radości i pożytku, gdyby zawsze pamiętali,

             jak postępować ze zużytymi opakowaniami papierowymi.

Worek na śmieci: Poznajecie mnie – jestem workiem na śmieci, może niezbyt

                          eleganckim i kolorowym, jak mój kolega, ale za to bardzo

                          potrzebnym. Dzięki mnie w domu wszystkie śmieci są w jednym

                          miejscu i nie pozwalam im na żadne wędrówki po mieszkaniu. Mimo to

                          jest mi smutno, bo nie jestem przyjacielem przyrody, rozkładam się

                          kilkaset lat, a podczas spalania jestem trujący. Jest mi z tym

                          bardzo ciężko.

Plastikowa siatka: Jestem bardzo pożyteczny, szczególnie dla tych zapominalskich,

                            którzy robią zakupy bez koszyka. Ale niestety dla przyrody

                            stanowię ogromne zagrożenie, rozkładam się tak długo, jak mój

                            kolega – worek na śmieci, spalić mnie też nie wolno. Marzę sobie

                            często o tym, że dla naszego wspólnego dobra, powinniśmy być

                            wykonani z folii, która bardzo szybko się rozkłada.

Skrzacik: Pamiętajcie dzieci, musimy nauczyć się segregować śmieci.

               Za to na wysypisku śmieci będzie mniej łez, a więcej uśmiechu.

                                                Koniec scenariusza 4

Marzenia opakowań...

Scenariusze lekcji

Do góry